Zakaz zdjęć dzieci w żłobku po podpisie noweli: ewidencja wizerunku, szkoleń i rejestru
Prezydent podpisał nowelizację ustawy o opiece nad dziećmi do lat 3. Żłobek, klub dziecięcy i punkt opieki dziennej nie opublikują wizerunku dziecka publicznie, nawet za zgodą rodzica. Ten tekst opisuje, co ma trzymać program dla żłobka: zdjęcia, szkolenia opiekunów, limity grupy i dane do rejestru.
W czwartek 20 sierpnia Kancelaria Prezydenta poinformowała o podpisie nowelizacji ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3. Relację za PAP zestawił m.in. Bankier: Rewolucja w żłobkach. Zakaz publikacji zdjęć dzieci i nowe standardy żywienia. W poniedziałek 24 sierpnia ten sam akt opisało Prawo.pl: Zakaz publikacji wizerunku dzieci w żłobku z podpisem prezydenta. Ustawa nosi datę 31 lipca 2026 r..
Dla właściciela niepublicznego żłobka i dla gminy prowadzącej placówkę to ta sama lista spraw, tylko inny nagłówek na drzwiach. Zdjęcia z sali, które dziś idą na Facebooka po podpisie rodzica, mają zniknąć z kanałów publicznych. Dzienny opiekun przestaje być jednoosobową instytucją — powstaje punkt opieki dziennej. Opiekunowie dostają szkolenia, legitymację i ochronę jak funkcjonariusz publiczny. Kuchnia czeka na rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie żywienia. Rejestr ma być jeden i elektroniczny.
Program dla żłobka nie zastąpi portalu Empatia ani Rejestru Żłobków. Nie wystawi za Was oświadczenia RKZ i nie podpisze się pod standardami opieki, które od 1 stycznia 2026 r. i tak już obowiązują. Ma trzymać to, czego urząd nie widzi w środku dnia: kto robił zdjęcie, komu je pokazano, który opiekun ma ważne szkolenie, ile dzieci jest dziś w grupie i czy w kuchni leży jadłospis zgodny z normą, a nie z nawykiem dostawcy.
GESOFT — Paweł Matusiak, Laravel, Vue, Android — składa taki panel obok tego, czego używacie do obecności i czesnego, albo pisze go od zera, gdy gotowiec nie rozróżnia galerii dla rodzica od postu na fanpage. Nie palimy działającej aplikacji rodzica, jeśli da się ją dograć. Na kontakt wystarczy: ile miejsc, ile grup, czy prowadzicie też klub albo punkt, jaki system dziś, kto wrzuca zdjęcia. Oferta wraca w 24 godziny. Jeśli wystarczy aktualizacja od obecnego dostawcy, napiszemy to wprost.
Ustawa z 31 lipca 2026 r. i podpis prezydenta
Sejm przyjął nowelizację 17 lipca. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej opisało wtedy założenia na gov.pl: Jeszcze lepsza opieka żłobkowa. Sejm przyjął ustawę MRPiPS. 31 lipca Sejm zaakceptował senackie poprawki. Prezydent Karol Nawrocki ustawę podpisał — Kancelaria podała to w czwartek 20 sierpnia. Prawo.pl powtórzyło treść w poniedziałek 24 sierpnia, już z datą aktu: ustawa z dnia 31 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat trzech oraz niektórych innych ustaw.
Prezydent mówił o bezpieczeństwie najmłodszych, o jednolitym elektronicznym rejestrze żłobków i klubów oraz o obowiązku zapewnienia dostępu do placu zabaw. Osobno wskazał zakaz publicznego udostępniania wizerunku dzieci przez placówki w celach marketingowych. Cytat z relacji Prawo.pl: chronimy dzieci przed zagrożeniami cyfrowymi, takimi jak cyberprzemoc czy materiały typu deepfake. Dodał też, że w ustawie brakuje systemowego mechanizmu waloryzacji wynagrodzeń kadry. Tego mechanizmu w tekście nie dopisujemy — go nie ma.
Rząd, gdy kierował projekt do Sejmu 2 czerwca, zaplanował vacatio na trzy terminy. Zasadniczy: 1 stycznia 2028 r. Część uprawnień opiekunów: 1 stycznia 2027 r. Standardy żywienia: 1 września 2027 r. Tak stoi na stronie MRPiPS przy przyjęciu projektu: Nowa jakość opieki nad dziećmi do lat 3. Po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw sprawdzicie, czy Senat i Sejm tych dat nie przesunęły. PAP po podpisie pisze ogólniej: większość przepisów ma wejść w życie do 2028 r.
Dla dyrektora żłobka w sierpniu 2026 r. vacatio do 2028 r. nie odkłada zdjęć, kadr i limitów na później. Zdjęcia na Instagramie wrzucacie teraz. Kartoteka szkoleń albo jej nie ma, albo leży w segregatorze u kadrowej. Limit dzieci u dziennego opiekuna liczycie na kartce. Jeśli panel ma zacząć trzymać te rzeczy, zanim vacatio się skończy, zamówienie i wdrożenie trzeba zacząć wcześniej niż w grudniu 2027.
Niepubliczna placówka na 40 miejsc i gminny żłobek na 120 miejsc czytają tę samą ustawę. Różnica jest w tym, kto składa oświadczenie: portal Empatia albo Rejestr Żłobków. O tym jest osobny rozdział. Tu wystarczy jedna rzecz: nowela nie unieważnia rozporządzenia o standardach opieki, które weszło 1 stycznia 2026 r. Tamto już obowiązuje. To, co prezydent podpisał, dokłada kolejne obowiązki na wierzch.
Zakaz publikacji wizerunku dzieci
MRPiPS napisało wprost: całkowity zakaz publikacji wizerunku dzieci przez podmioty prowadzące żłobek, klub dziecięcy lub punkt opieki dziennej. Nie ma znaczenia, czy rodzic wyraził zgodę. Zdjęcia dzieci nie będą mogły być udostępniane publicznie. PAP dodał wyjątki, których w komunikacie sejmowym ministerstwa nie było w pierwszym akapicie: wizerunek jako szczegół całości (zgromadzenie, krajobraz, impreza publiczna) oraz udostępnianie wyłącznie rodzicom dzieci objętych opieką w danej placówce.
W praktyce poranka wygląda to tak. Opiekunka robi zdjęcie stolika przy śniadaniu, bo rodzice lubią widzieć, że dziecko zjadło. Do tej pory ktoś z administracji wrzucał kadr na fanpage, czasem z imieniem, czasem z naklejką na oczach, która i tak nie zasłania bluzki z haftowanym imieniem. Po wejściu zakazu ten sam kadr może pójść do aplikacji rodzica — do kont osób, których dzieci są w tej grupie. Na Facebooku żłobka, na stronie www, w reklamie naboru i w role na TikToku już nie.
Zgoda RODO, którą zbieraliście przy umowie, nie otwiera kanału publicznego. To jest zmiana, którą część właścicieli przeczyta dwa razy. Przez lata zgoda rodzica była argumentem na kontrolę i na reklamę. Nowela mówi inaczej: zgoda nie legalizuje publikacji publicznej. Panel, który przy uploadzie pyta tylko „czy jest zgoda w umowie?”, puści kadr tam, gdzie ustawa go nie chce.
W programie dla żłobka zdjęcie powinno mieć kilka pól, zanim w ogóle trafi do jakiegokolwiek kanału. Kto zrobił kadr (opiekun, nie „sala 2”). Kiedy. Które dzieci są na zdjęciu — lista z kartoteki, nie ręczny opis. Czy twarz jest rozpoznawalna. Czy kadr idzie do galerii rodzica, do dokumentacji wewnętrznej, czy nigdzie. Publiczny kanał jako opcja przy zdjęciu dziecka ma zniknąć z formularza, nie schować się pod checkboxem „marketing”.
Nie zastępujemy tu przepisów o ochronie danych. Zasady z RODO w aplikacjach webowych zostają: podstawa przetwarzania, retencja, kto ma dostęp, jak rodzic zgłasza usunięcie. Nowela dokłada zakaz publikacji publicznej niezależny od zgody. To dwa reżimy na jednym kadrze. Księgowa nie musi tego rozstrzygać. Panel ma nie dawać przycisku „udostępnij na Facebooku” przy zdjęciu, na którym widać dziecko z Waszej sali.
Galeria tylko dla rodziców i wyjątek szczegółu całości
Wyjątek PAP-owski jest wąski i warto go wpisać w regulamin, a nie zgadywać przy każdym kadrze. Szczegół całości to zdjęcie sali pełnej gości na dniu otwartym, na którym twarz konkretnego dziecka nie jest tematem kadru. To nie jest zbliżenie na dwulatka z łyżką w buzi, przycięte tak, by w kadrze było jeszcze dwóch kolegów. Krajobraz ogrodu, w którym w tle widać sylwetki, da się obronić. Portret z podpisem „Antek, 18 miesięcy, adaptacja” — nie.
Drugi wyjątek jest prostszy w panelu. Udostępnianie wyłącznie rodzicom dzieci objętych opieką w danej placówce. To jest galeria w aplikacji albo w panelu po zalogowaniu, z kontem przypiętym do umowy. Rodzic dziecka z grupy „Biedronki” widzi kadry ze swojej grupy, albo — jeśli tak zdecydujecie — z całej placówki, ale nadal za loginem. Osoba spoza umowy nie wchodzi z linkiem publicznym. Link „do przekazu babci bez konta” jest publicznym udostępnieniem pod inną nazwą.
W małym żłobku na 24 miejsca dyrektorka sama wrzuca zdjęcia wieczorem, po zmywaniu kubków. Widzi 40 kadrów z dnia, kasuje rozmazane, resztę wrzuca „do rodziców”. Jeśli aplikacja ma jeden folder „zdjęcia” i trzy przyciski: strona, Facebook, WhatsApp grupowy, dwójka z trzech jest publiczna albo półpubliczna. WhatsApp grupy rodziców, do której ktoś dodał ciocię i byłą nianię, nie jest kanałem wyłącznie dla rodziców dzieci z tej placówki. Panel, który kończy się na „wyślij na grupę”, zostawia Was z dowodem w chmurze komunikatora, nad którą nie macie kontroli.
Większy żłobek z dwiema lokalizacjami ma inną pokusę: wspólny fanpage sieci. Kadr z placówki przy Parkowej idzie na konto, które reklamuje nabór w drugiej dzielnicy. Rodzic z Parkowej nie wyrażał zgody na reklamę naboru przy Słonecznej, a po noweli i tak nie ma co wyrażać — publikacja publiczna odpada. Sieć, która trzyma zdjęcia w jednym kubełku S3 bez znacznika lokalizacji, nie odtworzy po roku, skąd był kadr. Znacznik lokalizacji, grupy i listy dzieci na zdjęciu jest nudny, dopóki ktoś nie poprosi o usunięcie albo nie przyjdzie z pytaniem z urzędu.
Retencja. Zdjęcie z adaptacji września 2026 nie musi wisieć w galerii, gdy dziecko wychodzi do przedszkola w 2028. Umowa się kończy, konto rodzica zamykacie, kadr z twarzą powinien mieć datę usunięcia albo archiwum wewnętrzne z innym trybem dostępu. To już RODO, nie nowela, ale nowela sprawia, że nikt nie obroni argumentem „przecież mama kliknęła zgodę na fanpage”. W karcie zdjęcia warto mieć: datę wykonania, datę publikacji w galerii, datę planowanego usunięcia, osobę która zatwierdziła wrzutkę. Opiekunka robi kadr, dyrekcja zatwierdza. Bez zatwierdzenia kadr zostaje na telefonie służbowym i nie wychodzi.
Telefony prywatne. W części żłobków opiekunki fotografują „swoim” aparatem, bo służbowego tabletu nie ma albo ładuje się w biurze. Po zakazie to jest dziura, której nie zaszyje żaden regulamin na ścianie. Albo kadr powstaje w aplikacji na tablecie sali i od razu wpada do galerii z metadanymi, albo powstaje na prywatnym iCloudzie i żyje własnym życiem. Program nie zabierze telefonu z kieszeni. Może wymagać, by wrzutka szła z konta opiekuna w panelu, z urządzenia wpisanego na listę, a nie z maila „proszę wrzucić, bo ładne”.
Punkt opieki dziennej: 16 dzieci, dwóch opiekunów, zastępstwa
Nowela zmienia status dziennego opiekuna. Nie będzie już jednoosobową instytucją opieki — z wyjątkiem osoby działającej na własny rachunek i we własnym imieniu. Powstaje punkt opieki dziennej: miejsce, nie osoba. W punkcie opiekę nad grupą nie większą niż 16 dzieci sprawuje co najmniej dwóch opiekunów. Jeden opiekun może sprawować opiekę nad ośmiorgiem dzieci. Wymogi lokalowe mają być prostsze niż w żłobku, bliżej warunków domowych. PAP i MRPiPS opisują to tak samo.
Dotychczasowe podmioty zatrudniające dziennych opiekunów — i opiekunowie prowadzący działalność, których nowela przesuwa do punktu — stają się miejscem z pracownikami. Zmiana opiekuna albo czasowe zastępstwo ma być możliwa bez nadmiernych formalności. W praktyce gminy, która od lat nie chciała tworzyć dziennych opiekunów, bo „jak zachoruje, nie ma kim zastąpić”, to jest właśnie ten argument. W praktyce firmy, która zatrudnia pięciu dziennych opiekunów w trzech mieszkaniach, to jest zmiana umowy, lokalizacji w rejestrze i grafiku.
Panel musi umieć policzyć dziś rano, nie w sprawozdaniu rocznym. Ile dzieci jest zapisanych na ten dzień w tym lokalu. Ilu opiekunów jest na zmianie. Czy któreś dziecko nie ukończyło roku, ma orzeczenie albo wymaga szczególnej opieki — bo to zmienia limit u opiekuna na własny rachunek, a w punkcie i tak musicie wiedzieć, kto z kim zostaje w sali. Jeśli o 7:40 jedna opiekunka dzwoni, że dziecko jej zachorowało, program dla żłobka ma pokazać, czy druga osoba w lokalu może zostać z ósemką, czy otwieracie zastępstwo i kogo z listy kwalifikowanej wzywacie.
Szestnaścioro w jednym lokalu to nie „do szesnaściorga w umowie, a na dyżurze osiemnaścioro, bo dwoje z sąsiedniej grupy przyszło z mamą na godzinę”. Ewidencja obecności i ewidencja limitu to dwa widoki tego samego poranka. Obecność bez limitu pozwala przyjąć dziecko „na dziś” ponad strop. Limit bez obecności każe Wam wierzyć umowie, a nie faktowi, kto wszedł przez szatnię. Program dla przedszkola i żłobka już opisuje zapisy i opłaty. Tu dokładacie licznik opiekunów na zmianie i blokadę przyjęcia, gdy para „dzieci / opiekunowie” wychodzi poza 16 i 8.
Zastępstwo. Kartoteka opiekuna ma mieć uprawnienie do pracy w tym lokalu, ważne szkolenie i informację, czy osoba jest z etatu punktu, z listy zastępstw gminy, czy z działalności. Rodzic, który przyprowadza dziecko do „pani Kasi”, ma w aplikacji widzieć, że dziś jest pani Magda, z imienia i z adnotacji „zastępstwo, kwalifikacje OK”. Nie musicie robić z tego komunikatu kryzysowego. Musicie mieć skąd wziąć zdanie, gdy rodzic zapyta w szatni, a Magda jest w sali pierwszy raz.
Lokale. Punkt w mieszkaniu na pierwszym piętrze kamienicy i żłobek w budynku po przychodni to dwa reżimy budowlane. Nowela obiecuje uproszczenie dla punktu. Panel nie wydaje pozwolenia na użytkowanie. Może trzymać skan decyzji, metraż, liczbę miejsc z wpisu i datę przeglądu gaśnic obok grafiku. Gdy wójt przyjdzie na kontrolę standardów, które i tak już obowiązują od stycznia, lepiej mieć te PDF-y pod dzieckiem i pod lokalem, a nie w skrzynce mailowej byłej księgowej.
Dzienny opiekun na własny rachunek: limity 5, 8 i 3
Osoba działająca na własny rachunek zostaje. Może sprawować opiekę samodzielnie nad maksymalnie pięciorgiem dzieci. Z osobą wspomagającą o wymaganych kwalifikacjach — nad ośmiorgiem. Jeśli w grupie jest dziecko, które nie ukończyło pierwszego roku, jest niepełnosprawne albo wymaga szczególnej opieki, limit spada: maksymalnie troje samodzielnie albo pięcioro z osobą wspomagającą. Tak zapisał PAP po podpisie, zgodnie z wcześniejszymi materiałami rządu.
To jest matematyka, która psuje się na jednym nowym maluchu. Opiekunka ma czworo dzieci w wieku 1–2 lat. W październiku dochodzi niemowlę po urlopie rodzicielskim. Limit 5 zamienia się w limit 3, albo musi wejść osoba wspomagająca i limit idzie do 5. Jeśli umowa z rodzicami czworga już wiszą, a niemowlę ma wejść „bo jest wolne miejsce w głowie”, panel powinien pokazać konflikt przy zapisie, nie po pierwszym dniu, gdy w sali jest czworo plus niemowlę i jedna osoba.
Osoba wspomagająca to nie sąsiadka z dołu, która „lubi dzieci”. Kwalifikacje mają być w kartotece, z datą szkolenia i z zakresem. Jeśli wspomagająca jest tylko we wtorki, we środę limit wraca do samodzielnego. Grafik osoby wspomagającej i limit grupy są jednym ekranem. Rozdzielenie tego na Excel „dzieci” i Excel „panie” kończy się tym, że we środę rano nikt nie pamięta, że Magda ma wolne.
Działalność na własny rachunek to też KSeF, składki i e-Doręczenia, których nowela o żłobkach nie załatwia. Faktury za opiekę, jeśli idą na firmę rodzica albo na gminę w ramach dofinansowania, wpadają pod KSeF w aplikacji firmowej. Program do opieki nie musi być programem księgowym. Ma oddać księgowej: kogo rozliczono za wrzesień, ile godzin, czy była nieobecność, czy gmina dopłaca. Reszta idzie do FK. Nie zastępujemy biura rachunkowego.
W gminie, która dopiero przestawia dziennych opiekunów na punkty, część osób zostanie na działalności, część wejdzie do punktu jako pracownicy. Przez rok będziecie mieć oba modele. Panel, który umie tylko „żłobek z grupami”, a działalności nie obsługuje, każe Wam prowadzić drugą ewidencję w notesie. Notes nie policzy limitu 3, gdy w grupie pojawi się niemowlę.
Szkolenia 30, 80 i 310 godzin w kartotece opiekuna
Nowela porządkuje kwalifikacje. Dla kandydatów z wyższym wykształceniem kierunkowym: 80-godzinne praktyki zawodowe i 30-godzinne szkolenie ze standardów opieki. Dla pozostałych — 310-godzinne szkolenie wstępne. Osoby z co najmniej trzyletnim doświadczeniem mają 30-godzinne szkolenie ze standardów jako element kwalifikacji wstępnych. Wszyscy opiekunowie mają systematycznie aktualizować wiedzę. Koszt ponosi podmiot prowadzący placówkę. Rząd na etapie projektu pisał też, że w ciągu dwóch lat od wejścia przepisów każdy opiekun ukończy 30-godzinne szkolenie podnoszące kwalifikacje.
Kartoteka opiekuna, która ma pole „wykształcenie” i datę zatrudnienia, nie wystarczy. Potrzebujecie: ścieżki (kierunkowe studia / doświadczenie 3 lata / pozostałe), liczby godzin praktyk, daty i organizatora szkolenia 30 h, daty szkolenia 310 h jeśli dotyczy, daty kolejnej aktualizacji, informacji, czy koszt poszedł z budżetu placówki, czy z projektu unijnego. Gdy wójt albo wojewoda zapyta o standardy personelu, odpowiadacie listą, nie teczką „szkolenia 2019–2025” w szafie.
Płatny czas na podnoszenie kwalifikacji: 16 godzin albo 2 dni rocznie. To jest nieobecność w grafiku, nie życzenie. Jeśli we wrześniu trzy opiekunki z jednej sali chcą iść na to samo szkolenie w ten sam piątek, ktoś musi zostać z dziećmi. Panel urlopów i szkoleń, który nie widzi limitu opiekunów na zmianie, puści wszystkie trzy wnioski, bo „16 godzin się należy”. Należy się. Nie jednocześnie, jeśli po wyjściu zostaje jedna osoba na dwanaścioro.
Opiekunka z 12-letnim stażem, która „zawsze tak pracowała”, też wpada w obowiązek aktualizacji. Nowela nie zostawia furtki „do emerytury bez szkolenia”. W rozmowie w pokoju socjalnym to będzie tarciem. W kartotece ma być data i potwierdzenie, nie opinia dyrektorki, że pani Krysia i tak wszystko umie. Pani Krysia może umieć więcej niż trener. Ustawodawca i tak chce wpisu.
Finansowanie po stronie podmiotu. W niepublicznym żłobku na 18 miejsc koszt 310 godzin dla nowej osoby to nie jest pozycja, którą „jakoś wliczycie w czesne od stycznia”. Musicie wiedzieć, kogo zatrudniacie na jaką ścieżkę, zanim podpiszecie umowę. Kandydatka po pedagogice wczesnoszkolnej idzie na 80 + 30. Kandydatka po innym kierunku — na 310. Różnica w kalendarzu wdrożenia nowej osoby to miesiące, nie weekend. Rekrutacja bez tej informacji w ofercie pracy kończy się zaskoczeniem w pierwszym tygodniu.
Lista pól, które warto mieć przy opiekunie, zanim ktoś Was zapyta o kwalifikacje:
- ścieżka kwalifikacji: studia kierunkowe, staż co najmniej 3 lata, albo szkolenie 310 h
- data i organizator praktyk 80 h, jeśli dotyczy
- data, godziny i organizator szkolenia ze standardów (30 h)
- data kolejnej aktualizacji wiedzy i czy 16 h / 2 dni w tym roku zostały wybrane
- czy osoba może być sama z grupą, czy tylko jako wspomagająca
- czy ochrona jak dla funkcjonariusza publicznego i legitymacja są już przyznane (gdy przepisy o nich wejdą)
Legitymacja, ulga 33 proc. i ochrona jak dla funkcjonariusza
Na koniec 2024 r. w instytucjach opieki nad dziećmi do lat 3 pracowało ok. 33 tys. opiekunów. Blisko połowa — w placówkach jednostek samorządu terytorialnego. Tak podaje MRPiPS i tak powtórzył PAP. Nowela odpowiada na postulaty tej grupy: ochrona prawna przewidziana dla funkcjonariuszy publicznych, cyfrowa legitymacja opiekuna (albo dokument fizyczny, gdy nie ma mObywatela), ulga 33 proc. w publicznym transporcie zbiorowym, system nagród od ministra, wojewody i wójta, burmistrza albo prezydenta miasta. 4 kwietnia ma być Dniem Opiekuna Małego Dziecka.
Ochrona jak dla funkcjonariusza nie jest przyciskiem w Waszym panelu. To przepis, z którego skorzysta opiekunka, gdy rodzic podniesie głos albo gdy ktoś wkroczy na salę. Panel może trzymać instrukcję postępowania i numer, pod który dzwoni dyrekcja. Nie zastępuje komendy i nie wystawia legitymacji — to mObywatel albo dokument z ustawy. Możecie mieć pole „numer legitymacji / data wydania”, żeby kadry nie szukały tego w mailu z marca.
Ulga 33 proc. zacznie obowiązywać, gdy wejdzie właściwy artykuł. W materiałach wokół projektu pojawiał się 1 kwietnia 2028 r. przy legitymacji i ulgach. Po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw sprawdzicie datę. Do tego czasu nie obiecujcie opiekunkom zniżki w bilecie, której jeszcze nie ma. Gdy już będzie, lista uprawnionych w kadrach i kopia legitymacji w teczce wystarczą przewoźnikowi bardziej niż Wasz dashboard.
Nagrody i Dzień Opiekuna. 4 kwietnia możecie mieć w kalendarzu placówki tak, jak Dzień Dziecka. System nagród jest poza Wami: minister, wojewoda, wójt. Jeśli gmina poprosi o wniosek, przyda się krótka karta: staż, szkolenia z ostatniego roku, opis pracy. To nie musi być moduł „nagrody”. Wystarczy, że z kartoteki da się wyciągnąć PDF bez nocnego przepisywania.
W żłobku gminnym te uprawnienia siądą w regulaminie pracy i w związku. W niepublicznym — w umowie i w rozmowie o tym, czemu czesne nie spada, skoro „państwo dało ulgę na autobus”. Ulga jest dla opiekuna, nie dla czesnego. Warto mieć to zdanie gotowe, zanim ktoś je pomyli na zebraniu z rodzicami.
Żywienie zbiorowe od 1 września 2027 r.
Nowela wprowadza obowiązkowe wymogi ustawowe dotyczące żywienia zbiorowego w żłobkach i klubach dziecięcych. Placówki mają stosować środki spożywcze zgodne z normami żywienia dla populacji polskiej. W praktyce — mniej żywności przetworzonej. Szczegóły ma określić rozporządzenie ministra zdrowia w porozumieniu z ministrem rodziny. Rząd na etapie projektu wskazał 1 września 2027 r. jako datę standardów żywienia. Do tego czasu kuchnia pracuje na tym, co już macie: umowa z cateringu, jadłospis, alergie, oświadczenia rodziców.
Rozporządzenia jeszcze nie ma, więc nie zgadujemy gramatury nabiału ani zakazu konkretnej kiełbasy. Wiadomo tyle, ile napisało ministerstwo: normy dla populacji polskiej, ograniczenie niezdrowej i przetworzonej żywności, akt wykonawczy po stronie zdrowia. Gdy rozporządzenie wyjdzie, ktoś w placówce musi umieć porównać jadłospis z tabelą. Dziś ta osoba często jest kucharką i dyrektorką w jednej. Panel może trzymać jadłospis tygodniowy, dostawcę, partię, listę alergenów i kartę dziecka z adnotacją „bez mleka krowiego”. Normy z rozporządzenia dopniecie, jak się pojawią.
Alergia i dieta eliminacyjna nie czekają na 2027. Rodzic przynosi zaświadczenie, wy zgadzacie się na posiłek zastępczy albo na drugie danie z domu, w zależności od regulaminu. Rano w kuchni ktoś musi widzieć, że w grupie „Pszczółki” dwoje dzieci nie je jajka, a dostawca podstawił jajecznicę. Kartka na lodówce działa, dopóki jest jedna zmiana. Przy zastępstwie kucharki kartka ginie. Pole w karcie dziecka i widok „dziś nie podawać” na liście obecności zjadają mniej nerwów niż telefon o 11:30.
Woda pitna. W materiałach wokół projektu (druk sejmowy 2698, omówienie Legalis) żłobek, klub i punkt opieki dziennej mają zapewnić nieograniczony dostęp do wody pitnej. Chodzi o dzbanek, kubek opisany imieniem i nawyk, a nie o pozycję w fakturze z cateringu. Ewidencja tego nie zmierzy w mililitrach. Może mieć checklistę otwarcia sali: woda wystawiona, kubki czyste, dziecko z ograniczeniem płynów — adnotacja. Inspekcja, która pyta o wodę, nie chce Waszego slajdu. Chce kubków na stoliku.
Catering zewnętrzny. Wiele niepublicznych żłobków nie gotuje. Gotuje firma z drugiej dzielnicy, wwozi termobox o 10:45. Umowa z cateringu powinna pozwolić Wam wymagać składu zgodnego z przyszłą normą, a nie tylko „zupa i drugie”. Gdy rozporządzenie wyjdzie, aneks do umowy będzie tańszy niż zmiana dostawcy w sierpniu 2027 pod presją. W panelu: dostawca, numer umowy, data aneksu żywieniowego, osoba po Waszej stronie, która akceptuje jadłospis na tydzień. Akceptacja „widziałam, jest OK” z imieniem jest lepsza niż milczące przyjęcie boxów.
Nie publicznie, ale praktycznie: zdjęcie talerza, które opiekunka chce wrzucić rodzicom, wraca do zakazu wizerunku. Talerz bez twarzy dziecka da się pokazać. Twarz nad talerzem — do galerii zalogowanej, nie na Instagrama żłobka. Kuchnia i wizerunek spotykają się przy tym samym posiłku. Dwa rozdziały, jeden stolik.
Plac zabaw i zabawa na zewnątrz
Ustawa wprowadza regulacje dotyczące placów zabaw przy żłobkach i klubach dziecięcych. Dziennych opiekunów zobowiązuje do zapewnienia dzieciom dostępu do bezpiecznej przestrzeni do zabawy na zewnątrz. Prezydent przy podpisie wymienił obowiązek zapewnienia dostępu do placu zabaw jako jeden z wymogów wobec podmiotów. Rząd na etapie projektu pisał, że kluby dziecięce i punkty opieki dziennej będą zobowiązane do zapewnienia bezpiecznej przestrzeni do zajęć na świeżym powietrzu.
Żłobek w śródmieściu, który od 2014 r. korzysta z skweru za rogiem, musi wiedzieć, czy skwer liczy się jako „dostęp”, czy potrzebna jest ogrodzona przestrzeń przy budynku. Tego z komunikatów nie rozstrzygniemy — poczekacie na brzmienie ogłoszone w Dzienniku Ustaw i ewentualne przepisy wykonawcze. Do tego czasu warto spisać, z czego korzystacie dziś: własny ogród, patio, umowa z miastem na skwer, spacer na plac gminny. Data, adres, kto odpowiada za przegląd urządzeń. Gdy przyjdzie definicja, macie co porównać.
Punkt w mieszkaniu bez balkonu. Nowela chce warunków zbliżonych do domu i jednocześnie przestrzeni na zewnątrz. To może być podwórko wspólnoty, ogródek, umowa z sąsiednim żłobkiem na godzinę na placu. Ewidencja „gdzie dziś wychodzimy” z godziną wyjścia i powrotu jest prosta i przy kontroli wygląda lepiej niż pamięć opiekunki. Nie zastępuje to protokołu z przeglądu huśtawki. Huśtawka ma przegląd od konserwatora. Panel trzyma skan i datę następnego.
Wychodzenie na zewnątrz to też lista dzieci, zgody na spacer poza teren (jeśli je zbieracie) i informacja dla rodzica, że o 10:15 grupy nie ma w sali. Aplikacja rodzica, która pokazuje „na placu zabaw” zamiast milczenia, zmniejsza telefony „czemu nikt nie odbiera domofonu”. Status grupy: w sali, na ogrodzie, na spacerze, wracamy. Trzy słowa, zero ozdób.
Urządzenia. Piaskownica, zjeżdżalnia, płot. Przegląd, usterka, data naprawy. To jest ten sam wzorzec co usterki w programie dla zarządcy nieruchomości, tylko na 200 metrach ogrodu. Nie musicie kupować CAFM-u. Lista z datą i zdjęciem pękniętej deski wystarczy, by nie postawić dziecka na desce, o której „ktoś miał powiedzieć konserwatorowi”.
Rejestr elektroniczny, Empatia i wnioski RKZ
Prezydent przy podpisie mówił o jednolitym elektronicznym rejestrze żłobków i klubów dziecięcych. Projekt (druk 2698) przewidywał rejestr instytucji opieki obejmujący żłobki, kluby, punkty opieki dziennej, osoby zatrudnione i dziennych opiekunów na własny rachunek. Tego rejestru GESOFT nie buduje zamiast państwa. Budujecie sobie kopię danych, które i tak musicie mieć u siebie, żeby wpis w rejestrze urzędowym nie kłamał względem sali.
Od 1 stycznia 2026 r. standardy opieki już obowiązują. Niepubliczni składali oświadczenie na portalu Empatia: RKZ-8, jeśli placówka była wpisana przed tą datą (termin 28 lutego 2026 r.), RKZ-1 przy nowym wpisie. Publiczni uzupełniali dane w systemie Rejestr Żłobków. Komunikat MRPiPS z 13 stycznia 2026 r. leży tu: Nowoczesne i przyjazne żłobki. Nowe standardy opieki wchodzą w życie. Nowy jednolity rejestr z noweli siądzie na tym, co już wypełniacie. Nie na pustej kartce.
Dane w Empatii i w Rejestrze Żłobków mają być aktualne. Ministerstwo napisało to wprost. W praktyce ktoś raz w roku kliknie „bez zmian”, a w międzyczasie zmieni się kierownik, adres lokalu albo liczba miejsc. Program dla żłobka może mieć listę pól z urzędowego wpisu i datę ostatniej synchronizacji z rzeczywistością: liczba miejsc, adres, forma (żłobek / klub / punkt), osoba kierująca, data oświadczenia o standardach. Gdy zmieniacie coś w umowie z rodzicem albo w lokalu, checklista „czy to idzie do Empatii / Rejestru” pojawia się sama. Nie po kontroli.
Wniosek RKZ-1 przy nowej instytucji. Osoba, która otwiera klub na 20 miejsc w październiku, musi spełniać standardy przed wpisem. Panel startujący „od pierwszego dziecka, a papiery potem” odwraca kolejność. Najpierw wpis, potem dzieci. W karcie projektu otwarcia: data wniosku, data wpisu, data przyjęcia pierwszego dziecka. Jeśli trzecia jest przed drugą, macie problem, którego nie naprawi ładna aplikacja rodzica.
Nie zastępujemy portalu Empatia. Logowanie, podpis, kolejka wniosków — to ich system. Wasz panel trzyma skany, numery wniosków i przypomnienie, że po wpisie są 3 dni na uzupełnienie informacji o standardach (tak stanowi komunikat ze stycznia 2026 r. dla nowych instytucji). Przypomnienie w kalendarzu dyrektora jest tańsze niż telefon z urzędu.
Obecności, opłaty i KSeF obok ewidencji opieki
Zakaz wizerunku i szkolenia opiekunów nie zawieszają czesnego. Rodzic i tak płaci do 10. dnia miesiąca, gmina i tak dopłaca w ramach programów, faktura i tak musi wyjść. Jeśli wystawiacie faktury B2B — firmie rodzica, fundacji, innemu żłobkowi za najem sali — jesteście w KSeF. Konsument-rodzic na paragonie albo na fakturze imiennej to osobna ścieżka. Szczegóły obowiązku są w KSeF 2026 w aplikacji firmowej. Program opiekuńczy ma oddać kwoty i NIP-y, nie udawać kasy.
Obecność. W żłobku liczy się, kto wszedł, o której, kto odebrał. Lista z rana i z popołudnia. Osoba upoważniona do odbioru — imię, dokument, data upoważnienia. Nowela tego nie wymyśla, rodzice to znają. Po noweli ta sama lista karmi limit 16 i 8. Dziecko przyjęte „na godzinkę, bo mama do lekarza” też wchodzi w licznik. Jeśli przyjmujecie takie godziny, pole „obecność godzinowa” musi dodać sztukę do limitu na czas pobytu, nie na cały dzień z góry i nie wcale.
Nieobecność i czesne. Regulamin mówi, czy choroba obniża opłatę, czy nie. Panel liczy według regulaminu, nie według rozmowy w szatni. Gdy rodzic napisze na czacie „dziś nie będzie, odliczcie”, a regulamin odlicza dopiero od 8. dnia zwolnienia, system ma pokazać regułę, nie rozpoczynać sporu. Spór i tak będzie. Lepiej, by obie strony widziały tę samą tabelkę.
Czat z rodzicem. Po zakazie wizerunku czat nie może być skrzynką na zdjęcia „wrzućcie Ani twarz, babcia chce”. Albo galeria w aplikacji, albo nic. Czat do ogłoszeń: jutro zamknięte, proszę o kapcie, wszy w grupie obok. Zdjęcie wszy — bez twarzy dziecka, dziękujemy. To brzmi drobiazgowo, bo jest drobiazgowe. Drobiazg, który ląduje w grupie WhatsApp, jest publiczny szybciej niż post na stronie.
Przedszkole w tym samym budynku. Część podmiotów prowadzi żłobek i przedszkole. Nowela dotyczy opieki do lat 3. Grupa 3–6 ma inne przepisy oświatowe. Panel, który miesza listy, wyśle kadry z przedszkola pod reżim żłobkowy albo odwrotnie. Dwa reżimy, dwa typy grup, jeden login rodzica, jeśli dziecko przechodzi w górę. System zapisów na kursy to inna branża, ale ta sama lekcja: jeden kalendarz nie znaczy jednej podstawy prawnej.
SaaS, własne oprogramowanie i pytania do dostawcy
Jeśli macie jedną lokalizację, trzy grupy, czesne i galerię dla rodzica, gotowy SaaS dla żłobka często wystarczy. Pytacie dostawcę, czy po noweli wyłączy publikację publiczną, czy rozdzieli galerię od fanpage, czy umie limit 16/8 i kartotekę szkoleń 30/80/310. Jeśli odpowie „zrobimy w backlogu na 2028”, pytacie o datę na piśmie. Jeśli odpowie „zgoda RODO wystarczy”, szukacie kogoś, kto przeczytał ustawę.
Własne (Laravel, Vue, Android, Paweł Matusiak) ma sens, gdy model nie mieści się w pudełku: sieć punktów opieki dziennej w trzech gminach, żłobek plus klub plus przedszkole, rozliczenia z gminą i z rodzicem na jednym dziecku, aplikacja opiekuna na sali bez prywatnych telefonów, dwujęzyczny panel dla rodziców z Ukrainy. Albo gdy obecny system działa, ale galeria jest na WordPressie z wtyczką społecznościową i nikt nie odważy się jej ruszyć. Nie palimy tego, co zbiera czesne. Dokładamy ewidencję wizerunku i kadr, albo spajamy.
Android na sali. Tablet przy wejściu: obecność, lista odbioru, wrzutka do galerii rodzica, status „na ogrodzie”. Bez Facebooka w launcherze. Konto opiekuna, nie konto „sala2”. Gdy opiekunka odchodzi, konto gaśnie, kadry zostają w Waszej bazie. To jest przyczyna, dla której telefon prywatny wypada. Nie estetyka.
Czego nie robimy. Nie zastępujemy Empatii, Rejestru Żłobków, KSeF, FK, PIP, sanepidu i ministerstwa zdrowia. Nie wystawiamy legitymacji opiekuna. Nie certyfikujemy jadłospisu. Nie jesteśmy organem rejestrowym gminy. Jesteśmy od tego, żeby rano na sali i wieczorem w biurze te obowiązki miały pola, daty i osobę, a nie stos wydruków.
Gotowiec kontra zamówienie — dłużej jest w Gotowy program czy oprogramowanie na zamówienie. Tu skrót: jeśli dostawca SaaS umie zakaz wizerunku, limit grupy i szkolenia, zostańcie. Jeśli Wasz punkt opieki dziennej ma trzy lokale, zastępstwa z listy gminy i catering z aneksem pod przyszłe rozporządzenie, napiszcie na kontakt. W 24 godziny wraca oferta albo zdanie, że pudełko Wam wystarczy.
Kontrola standardów opieki obowiązujących od stycznia 2026 r.
Nowela, którą prezydent podpisał w sierpniu, siada na rozporządzeniu, które już działa. Od 1 stycznia 2026 r. standardy opieki są obowiązkowe dla żłobków, klubów dziecięcych i dziennych opiekunów — publicznych i niepublicznych. Dotyczą organizacji opieki, personelu, współpracy z rodzicami i monitorowania. Gminy od tej daty kontrolują, czy standardy są spełniane. Oświadczenie RKZ-8 albo wpis w Rejestrze Żłobków było do 28 lutego 2026 r. dla placówek działających wcześniej. Jeśli ktoś tego nie złożył, nowy akt tego nie naprawia.
Kontrola wójta nie wygląda jak audyt ISO. Przyjeżdża urzędnik z upoważnieniem, prosi o listę dzieci, listę opiekunów, oświadczenie o standardach, regulamin, jadłospis, czasem wchodzi na salę. Pyta, kto jest w pracy, czy stosunek liczby dzieci do opiekunów się zgadza, czy rodzic ma jak się skontaktować, czy jest procedura na wypadek, gdy dziecko zachoruje w ciągu dnia. Standardy z rozporządzenia są „niezbędne” — tak je nazwano w akcie. Brak oświadczenia albo oświadczenie rozjechane z salą to nie jest temat na „uzupełnimy w przyszłym tygodniu” przy drzwiach.
Scenariusz z niepublicznego żłobka na 36 miejsc. Wtorek, 9:20, dwa samochody na parkingu, bo akurat zmiana. Dyrektorka jest na szkoleniu w mieście. Zastępczyni otwiera szafę: teczka „standardy 2026”, w środku wydruk RKZ-8 z lutego i regulamin z 2023 r., w którym nadal jest zgoda na publikację zdjęć na Facebooku. Lista obecności jest w aplikacji. Lista kwalifikacji opiekunów — w Excelu u kadrowej, która ma home office. Urzędnik chce obie. Zastępczyni loguje się na konto dyrektorki, bo własnego z prawem do kadr nie ma. To jest kwadrans, którego nie da się potem wyjaśnić zdaniem „system mamy, tylko nikt nie wie hasła”.
Panel, który przeżyje taką wizytę, ma trzy rzeczy na jednym koncie zastępstwa. Aktualna lista dzieci z grupami. Aktualna lista opiekunów ze ścieżką kwalifikacji i informacją, kto jest dziś na sali. PDF oświadczenia o standardach i data złożenia. Reszta — jadłospis, woda, ogród, upoważnienia do odbioru — może być głębiej. Te trzy muszą być na wierzchu. Konto „zastępstwo dyrekcji” z odczytem, bez prawa do kasowania kadr i bez prawa do wrzucania zdjęć na zewnątrz.
Współpraca z rodzicami, którą rozporządzenie też wymienia, to informacja, że dziecko nie zjadło, że ma gorączkę, że odbiera kto inny, że jutro zamknięte. Aplikacja rodzica załatwia to ciszej niż telefon na salę w trakcie przebierania. Po zakazie wizerunku ta sama aplikacja nie może być jednocześnie kanałem marketingowym. Rozdzielenie: komunikat służbowy i galeria po zalogowaniu z jednej strony, nabór i strona www bez twarzy dzieci z drugiej. Jeśli dziś macie jeden fanpage do wszystkiego, kontrola standardów i nowela o wizerunku uderzą w ten sam profil.
Monitorowanie realizacji standardów. Rozporządzenie wymaga, żeby dane w rejestrze były zgodne ze stanem faktycznym. Raz na kwartał ktoś w placówce porównuje: liczba miejsc we wpisie, liczba umów, liczba dzieci obecnych w szczycie. Jeśli wpis mówi 40, umów jest 42, a we wtorki rano wchodzi 38, bo dwoje choruje, nadal jesteście nad wpisem w umowach. Nowy zapis bez aneksu wpisu to osobna rozmowa z gminą. Panel pokazuje trzy liczby obok siebie. Nie interpretuje przepisu. Pokazuje, że 42 jest większe niż 40.
Checklista na sierpień 2026 r. i pytania do integratora
Vacatio noweli jest długie, a zdjęcia wychodzą jutro. Poniższa lista nie jest ustawą. Jest tym, co w placówce da się zrobić w tym miesiącu, zanim Dziennik Ustaw doprecyzuje artykuły. Część punktów już wynika ze standardów opieki obowiązujących od stycznia 2026 r. Część — z zakazu, który wejdzie z nowelą, ale nawyk trzeba zdjąć wcześniej.
- Spiszcie, którędy dziś wychodzi zdjęcie dziecka: strona, Facebook, Instagram, WhatsApp, aplikacja rodzica, gazetka w szatni.
- Wyłączcie wrzutki publiczne z twarzą dziecka. Zostawcie galerię po zalogowaniu albo zrezygnujcie ze zdjęć, aż panel umie kanał tylko dla rodziców.
- W kartotece opiekuna dopiszcie ścieżkę kwalifikacji i daty szkoleń, nawet jeśli 30/80/310 godzin wejdzie później.
- Policzcie, ile dzieci i ilu opiekunów jest w każdym lokalu w typowy wtorek o 8:15. Porównajcie z 16 i 8 (punkt) albo 5/8/3 (działalność).
- Sprawdźcie, czy oświadczenie o standardach (RKZ-8 / Rejestr Żłobków) jest złożone i czy dane w Empatii są zgodne z lokalem.
- Zapiszcie, skąd macie przestrzeń na zewnątrz i kto przegląda urządzenia.
- W umowie z cateringiem dopiszcie, że jadłospis ma dać się dostosować do rozporządzenia ministra zdrowia, gdy wyjdzie.
- Zapytajcie obecnego dostawcę oprogramowania o punkty z listy poniżej. Odpowiedź „nie dotyczy, mamy zgodę RODO” jest odpowiedzią.
Pytania do dostawcy, które warto wysłać mailem, nie na czacie handlowym:
- Czy da się wyłączyć publikację zdjęcia dziecka na kanale publicznym, niezależnie od zgody w umowie?
- Czy galeria działa tylko dla kont rodziców dzieci z tej placówki, bez linku publicznego i bez grupy WhatsApp?
- Czy przy kadrze zapisujecie autora, datę, listę dzieci i lokalizację?
- Czy system liczy limit 16 dzieci / 2 opiekunów w punkcie i 5–8–3 u opiekuna na działalności, z uwzględnieniem niemowlęcia i orzeczenia?
- Czy kartoteka opiekuna ma pola na 30, 80 i 310 godzin oraz na 16 godzin / 2 dni szkolenia w roku?
- Czy zastępstwo opiekuna widać w aplikacji rodzica tego samego dnia?
- Czy dane z panelu da się zestawić z wpisem w Empatii / Rejestrze Żłobków bez ręcznego przepisywania?
- Kto jest administratorem zdjęć w rozumieniu RODO: Wy, dostawca, czy „jakoś oboje”?
Scenariusz, od którego warto zacząć wdrożenie. Poniedziałek, 7:50, szatnia. Dwoje rodziców, jedno dziecko z katarem, jedna opiekunka na zwolnieniu. Druga osoba otwiera tablet: obecność, limit, zastępstwo z listy, komunikat do rodziców grupy „dziś z dziećmi jest Magda”. Żadnego zdjęcia na fanpage z podpisem „u nas zdrowi i szczęśliwi”. O 16:10 odbiór tylko przez osoby z upoważnienia. O 16:40 dyrektorka widzi, że szkolenie 30 h pani Magdy wygasa za 40 dni i że Empatia nadal ma stary numer telefonu placówki. Taki dzień i tak macie. Dziś część z tego siedzi w głowie, a nie w polach.
Jeśli po tej liście wychodzi, że pudełko Wam wystarczy — zostańcie przy nim i dopilnujcie dat u dostawcy. Jeśli wychodzi sieć punktów, dwie gminy i galeria, której nikt nie kontroluje, piszcie. Nie musimy budować wszystkiego. Często wystarczy ewidencja wizerunku i kadr doklejona do obecności, którą już zbieracie.
W żłobku, który od lat wrzucał kadry na fanpage, zostaje jeszcze sprzątanie archiwum. Posty z twarzami z 2024 i 2025 r. nie staną się legalne od noweli. Warto mieć listę URL-i i datę, kiedy zdjęliście kadr z kanału publicznego. Panel tego nie zrobi za administratora Facebooka. Może trzymać checklistę: profil X, data przeglądu, kto kliknął usunięcie, czy kopia poszła do galerii rodzica, czy w ogóle zginęła. Rodzic, który za pół roku zapyta „gdzie jest zdjęcie z urodzin”, usłyszy konkret, a nie „chciała kasować marketingowa”.
Najczęściej zadawane pytania
- Czy żłobek może publikować zdjęcie dziecka, jeśli rodzic wyraził zgodę?
- Po wejściu zakazu z noweli — nie na kanale publicznym. MRPiPS napisało, że zgoda rodzica nie ma znaczenia dla publikacji publicznej. PAP wskazał wyjątki: wizerunek jako szczegół całości oraz udostępnianie wyłącznie rodzicom dzieci z tej placówki. Zgoda RODO przy umowie nie otwiera Facebooka.
- Od kiedy zakaz wizerunku obowiązuje?
- Ustawa z 31 lipca 2026 r. została podpisana (informacja Kancelarii Prezydenta 20 sierpnia 2026 r.). Większość przepisów noweli ma wejść do 2028 r. Rząd na etapie projektu planował zasadniczy termin na 1 stycznia 2028 r. Datę konkretnego artykułu sprawdzicie po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Nawyk publikacji publicznej warto zdjąć wcześniej.
- Czym punkt opieki dziennej różni się od żłobka?
- Punkt to nowa forma: miejsce, w którym opiekę świadczą dzienni opiekunowie. Maksimum 16 dzieci, co najmniej dwóch opiekunów, jeden opiekun — do ośmiorga dzieci. Wymogi lokalowe mają być prostsze niż w żłobku. Żłobek zostaje osobną formą z dotychczasowymi rygorami.
- Ile dzieci może mieć dzienny opiekun na działalności?
- Samodzielnie maksymalnie pięcioro, z osobą wspomagającą o kwalifikacjach — ośmioro. Gdy w grupie jest niemowlę, dziecko z niepełnosprawnością albo wymagające szczególnej opieki: troje samodzielnie albo pięcioro z osobą wspomagającą. Limit liczycie przy zapisie, nie po pierwszym dniu.
- Jakie szkolenia będą wymagane od opiekunów?
- Studia kierunkowe: 80 godzin praktyk i 30 godzin szkolenia ze standardów. Pozostali: 310 godzin szkolenia wstępnego. Osoby z co najmniej 3-letnim doświadczeniem: 30 godzin ze standardów jako element kwalifikacji wstępnych. Aktualizacja wiedzy — finansowana przez podmiot prowadzący. 16 godzin albo 2 dni płatnego czasu na szkolenia rocznie.
- Czy GESOFT zastąpi portal Empatia i Rejestr Żłobków?
- Nie. Oświadczenia RKZ-8 / RKZ-1 i wpisy publiczne zostają w systemach państwa. Panel może trzymać kopię danych, skany wniosków i przypomnienie o aktualizacji. Nie loguje się za Was do Empatii.
- Co z żywieniem do rozporządzenia ministra zdrowia?
- Nowela wprowadza wymóg zgodności z normami żywienia dla populacji polskiej. Szczegóły w rozporządzeniu MZ w porozumieniu z ministrem rodziny. Rząd planował standardy żywienia od 1 września 2027 r. Do tego czasu: jadłospis, alergie, umowa z cateringiem gotowa na aneks. Nie zgadujemy gramatur.
- Czy zdjęcie w aplikacji dla rodzica będzie legalne?
- PAP wskazał udostępnianie wyłącznie rodzicom dzieci objętych opieką w danej placówce jako wyjątek. Galeria po zalogowaniu, bez linku publicznego, bez grupy WhatsApp z ciociami, pasuje do tego opisu. Ostateczne brzmienie sprawdzicie w ogłoszonym tekście ustawy. Publiczny fanpage — nie.
- Mamy żłobek i przedszkole w jednym budynku. Jeden program?
- Można mieć jeden login rodzica i dwa reżimy w tle. Nowela dotyczy opieki do lat 3. Przedszkole idzie przepisami oświatowymi. Mieszanie list grup jest błędem. Przy przejściu dziecka w górę zamykacie reżim żłobkowy, otwieracie przedszkolny.
- Ile trwa oferta GESOFT i czy trzeba wymieniać system?
- Na kontakt piszecie stan placówki. Odpowiedź w 24 godziny. Jeśli SaaS ogarnie zakaz wizerunku i limity, zostajecie przy nim. Własne (Laravel, Vue, Android) — gdy sieć punktów, kilka form opieki albo galeria, której nie da się wyłączyć. Działającego czesnego nie palimy.
Opisz projekt