Aplikacja dla pomocy drogowej i lawety: zlecenia na mapie, status, zdjęcia
Dyspozytor w słuchawce, kierowca lawety nie wie, które zlecenie jest bliżej, klient dzwoni „gdzie jesteście”. Aplikacja: pin na mapie, ETA, zdjęcia holowania, płatność. Android w kabinie, panel na bazie — nie grupa na WhatsAppie.
Pomoc drogowa i laweta to dispatch w czasie rzeczywistym. Klient stoi na poboczu S8, ubezpieczyciel pyta o ETA, kierowca jest 40 km dalej przy innym aucie. WhatsApp nie liczy, kto jest najbliżej, nie zostawia dowodu holowania i nie spina kilometrów na koniec miesiąca. Szukasz „aplikacji dla pomocy drogowej” albo „programu dla lawety”. Na rynku są marketplace’y (Pomoc Drogowa App, Priority Help Car i podobne) — łączą kierowcę z najbliższą lawetą jak Uber. To inny produkt: giełda zleceń. My budujemy dyspozytornię Twojej firmy: 3–30 aut, Twoi klienci, Twoja marka, Twój numer 24/7.
Architektura jak field service i flota: Kotlin + API Laravel, offline na „dziurze” między nadajnikami, push na nowe zlecenie. Nie mieszamy tego na siłę z warsztatem — ale auto oddane na Twój serwis może dostać status z lawety. Klient nie instaluje Waszej apki: dostaje link SMS ze statusem i ETA. Apka jest dla kierowcy i dyspozytora.
Jak wygląda dzień bez systemu
- Dyspozytor nie widzi, która laweta jest wolna, gdzie jest i jaki ma osprzęt (niskopodłogowa, ciężka, osobowa).
- Zły adres / brak pinu — kierowca krąży, klient się wścieka, assistance pyta o ETA drugi raz.
- Brak zdjęć przed holowaniem (zarysowania, lusterko, stan zawieszenia) = spór o szkodę na aucie.
- Ubezpieczyciel / centrala assistance wysyła zlecenie mailem albo na infolinię; ktoś przepisuje do zeszytu i gubi VIN.
- Rozliczenie kilometrów, dyżurów nocnych i dopłat (autostrada, weekend, balkany) z pamięci na koniec miesiąca.
- Dwa zlecenia „weź to, jesteś bliżej” na WhatsAppie — kolizja, dwie lawety jadą pod ten sam pin albo żadna.
Aplikacja kierowcy + dyspozytornia
Zlecenie: pin (współrzędne, nie „przy tym drzewie”), typ (holowanie, rozruch, koło, paliwo, otwarcie, transport między miastami), kontakt, płatnik (klient gotówka / karta, assistance, parking, komis). Dyspozytor przypisuje najbliższą wolną lawetę z właściwym osprzętem albo kierowca bierze z puli, jeśli tak pracujecie. Apka: nawigacja, status jadę / na miejscu / holuję / oddane, zdjęcia, podpis, notatka „klucz w skrzynce”. Klient dostaje link z ETA — mniej „gdzie jesteście”. Panel: historia VIN, trasy, czas dojazdu, FV / KSeF dla firm i parkingów.
- Przyjęcie zlecenia: telefon, formularz na stronie, mail z assistance — jeden rekord, nie trzy kanały.
- Mapa floty: status, ostatni GPS na zleceniu (nie „śledzenie dla sportu” po zmianie).
- Przydział: najbliższy + typ lawety. Odrzucenie z powodem, eskalacja do drugiej.
- Statusy i ETA w linku dla klienta / zleceniodawcy.
- Zdjęcia przed i po, protokół, podpis. Offline w tunelu, sync po LTE.
- Taryfa: km, ryczałt, noc, weekend, autostrada. Raport dyżuru.
Zdjęcia przed holowaniem nie są ozdobą
Kierowca robi cztery kąty, felgi, wnętrze jeśli wsiada, miejsce styku z lawetą. Bez tego reklamacja „zarysowali błotnik” zjada marżę. Timestamp i GPS na zdjęciu pomagają. To ten sam protokół co w serwisie terenowym, tylko stawka za spór jest wyższa. Podpis klienta / odmowa podpisu też jest statusem, nie „jakoś tam było”.
Assistance i własny telefon 24/7
Część zleceń leci z central assistance (PZU, Warta, PZM i inni). Nie obiecujemy „wszystkich integracji EDI w cenie MVP”. Zaczynamy od waszego numeru i Waszych lawet. Most do konkretnego zleceniodawcy — gdy jest specyfikacja API i wolumen, który spłaca konektor. Inaczej dyspozytor przepisuje zlecenie raz (VIN, pin, produkt), a reszta dnia idzie w aplikacji. Marketplace typu Pomoc Drogowa App może być kanałem nadwyżki — jak Glovo dla restauracji. Nie jest Waszą dyspozytornią i trzyma klienta u siebie.
GPS co kilka sekund: na żywym zleceniu, z rozsądną częstotliwością i zgodą pracownika (RODO, monitoring floty). Poza zmianą nie śledzimy „dla sportu”. iPhone w kabinie: Android najpierw — tak jeździ większość flot w PL. iOS, gdy naprawdę jest w samochodach, nie na slajdzie.
SaaS flotowy, giełda czy custom
Ogólny TMS / taksówkowy dispatch rzadko zna taryfę holowania i protokół szkody. Giełda daje piny, nie Twoją markę. Custom (albo wąski produkt na zamówienie) gdy: kilka baz, mieszanka assistance + detal + kontrakty parkingów, warsztat na końcu lawety, taryfy nocne i raport dla zleceniodawcy. Porównanie: gotowy program czy na zamówienie.
- MVP: zlecenie na mapie + apka kierowcy (status, nawigacja, zdjęcia) + link ETA dla klienta.
- Taryfy i FV. Raport czasu dojazdu.
- Most do jednego assistance, gdy jest spec i wolumen.
- Warsztat: status „oddane na nasz serwis”. Druga baza.
- Giełda / marketplace — tylko jako kanał, nie jako jedyne źródło prawdy.
Opisz liczbę lawet, czy pracujecie z assistance, ile baz i czy boli mapa, zdjęcia czy rozliczenia. MVP: zlecenie na mapie + apka kierowcy + status dla klienta. Mostki do ubezpieczyciela — po pierwszym miesiącu liczb, nie na obietnicy „wszystkie centrale”.
Typ lawety, taryfa, dyżur — dispatch, który nie kłamie w nocy
Osobowa, laweta niska, ciężka, pomoc na miejscu (rozruch, koło, paliwo), transport A–B między miastami: inny zasób, inna taryfa, inny czas. Dyspozytor, który widzi „wolne auto” bez typu, wysyła osobówkę po busa. Taryfa: km, ryczałt miasta, noc 22–6, weekend, autostrada, druga osoba, oczekiwanie przy policji. Raport zmiany zamiast zeszytu. Dyżur 24/7: kto jest on-call, od której godziny, czy bierze pin z puli. Kolizja dwóch „weź to” na WhatsAppie znika, gdy zlecenie ma jednego właściciela w panelu.
Kontrakty: parkingi, komisy, floty, assistance. Inny płatnik, inny raport, inny SLA (ETA 40 min w mieście). Panel zleceniodawcy (parking widzi status „laweta 12 min”) obcina telefon. To biała etykieta, etap dwa. Marketplace (Pomoc Drogowa App) zostaje kanałem nadwyżki kilometrów, nie SLA parkingu, który płaci ryczałt. Warsztat na końcu: VIN i status „oddane u nas” spinamy z programem warsztatowym, gdy naprawdę z tego żyjecie — nie zlewamy ekranów.
Offline, RODO floty, dowód holowania
Tunel, las, parking podziemny: apka zapisuje zdjęcia i status lokalnie, wysyła po LTE. To nie ozdoba — to jedyny sposób, żeby protokół nie zginął. GPS na zleceniu z zgodą, polityka floty, retencja śladu. Po zmianie cisza. Zdjęcia szkody: cztery kąty, opony, miejsce styku, VIN na tabliczce. Timestamp. Reklamacja „zarys” bez tego zjada marżę nocnego dyżuru.
3 lawety, własny telefon, zero EDI: MVP mapy i zdjęć spłaca się na sporach i ETA. 15 aut, dwie bazy, trzy centrale: licz mosty po liczbach. Ile aut, assistance czy detal, ile baz.
Dwie bazy, pusty przebieg, noc na S7
Druga baza to nie drugi Excel. Flota, taryfa strefy, kto dyżuruje po której stronie miasta, transfer zlecenia, gdy bliższa laweta jest zajęta. Pusty przebieg po oddaniu auta na komis: system może podsunąć pin z puli w drodze, marketplace może dołożyć nadwyżkę — ale źródłem prawdy zostaje Wasz panel, nie giełda. Noc na S7: taryfa nocna, druga osoba przy ciężkim, oczekiwanie na policję jako status płatny, zdjęcia w deszczu offline. Bez tego rano kłócicie się o godziny. Klient na poboczu dostaje ETA z linku; assistance dostaje to samo, jeśli chcecie pokazać SLA, nie „jedziemy, panie”.
Szkolenie kierowcy: trzy statusy, aparat, podpis. Jeśli apka ma 18 przycisków, wrócą do WhatsAppa na pierwszym dyżurze. Dispatch na tablecie w bazie, nie tylko na PC. Raport: czas dojazdu, km, spory o rysy, źródło zlecenia (telefon / assistance / giełda / parking). Po miesiącu liczb wiecie, czy most EDI ma sens. Nocne dyżury, druga baza, % assistance.
Płatnik, SLA, spór o rysę — trzy raporty z jednego zlecenia
Jedno holowanie może mieć płatnika klienta, assistance albo parking, SLA 40 min, i reklamację błotnika. System, który ma tylko „zlecenie zrobione”, nie rozliczy miesiąca. Taryfa liczy km i noc; SLA liczy czas do „na miejscu”; spór żyje ze zdjęć i podpisu. Trzy widoki, jeden rekord. Marketplace nie da Wam tego na kontrakt parkingu. WhatsApp nie da historii VIN. MVP mapy i zdjęć spłaca się na sporze i na ETA; EDI i druga baza — gdy liczby z dyżurów to pokażą.
Kierowca na pierwszym dyżurze: jadę, na miejscu, zdjęcia, holuję, oddane. Cztery–pięć przycisków. Dyspozytor: pin, typ, przypisz, eskaluj. Klient: link. Reszta (taryfy nocne, raport zleceniodawcy, most PZU) po tygodniu, w którym te przyciski naprawdę działają w tunelu. iPhone w kabinie później. Śledzenie po zmianie — nigdy bez zgody i polityki.
WhatsApp vs mapa: kto jest 12 minut od pinu
Dyspozytor w słuchawce pyta trzech kierowców, kto bliżej. Mapa pokazuje to bez pytania, z typem lawety i statusem. Różnica to ETA, paliwo i nerwy klienta na poboczu. Assistance liczy minuty; recenzja Google też. Aplikacja, która nie ma pinu i najbliższego wolnego auta, jest ładnym statusem, nie dyspozytornią. Marketplace pokaże cudzą lawetę. Wasz panel pokazuje Waszą. Wybór produktu zaczyna się od tego zdania, nie od koloru przycisku „jadę”.
Zdjęcia w deszczu, podpis odmowy, VIN na tabliczce: protokół, który broni marży. Offline w tunelu. Taryfa nocna. Raport dyżuru. Potem, nie przed: most do jednej centrali, druga baza, iPhone. Nie budujemy Ubera dla wszystkich lawet w Polsce. Budujemy Wasze 3–30 aut. Piny dziennie, % sporów o rysy, czy giełda ma zostać kanałem.
MVP dyżuru: pin, status, zdjęcia, link ETA
Zlecenie na mapie, najbliższa wolna laweta z typem, cztery statusy w kabinie, protokół zdjęć, SMS z ETA. To zamyka „gdzie jesteście” i spór o rysę. Taryfy nocne, EDI assistance, druga baza, giełda jako kanał — po liczbach z tygodnia dyżurów. Nie budujemy marketplace’u Polski. Android pierwszy. GPS tylko na zleceniu. Lawet, piny na zmianę, czy WhatsApp nadal przydziela auta.
Dyspozytor na tablecie w bazie widzi mapę i kolejkę, nie tylko PC w biurze. Kierowca nie dzwoni „co dalej” — push i pin. Klient nie instaluje apki. Assistance, które nie ma API, dostaje ten sam link ETA co klient. Po tygodniu liczb wiecie, czy konektor EDI spłaca się, czy przepisanie pinu raz dziennie wystarcza.
Typ zlecenia na starcie: holowanie osobowe i rozruch. Koło, paliwo, otwarcie, transport między miastami — kolejna iteracja, gdy dwa pierwsze statusy działają w deszczu. Nie budujemy 12 produktów assistance na dzień jeden, bo kierowca wróci do telefonu.
Giełda pinów vs dyspozytornia 3–30 aut
Pomoc Drogowa App i Priority Help Car łączą kierowcę z najbliższą lawetą jak Uber — to marketplace, kanał nadwyżki kilometrów. Nie zastąpi taryfy, protokołu rysy i kontraktu parkingu. My budujemy Waszą dyspozytornię: pin (współrzędne, nie „przy drzewie”), typ (osobowa, niska, ciężka, rozruch), najbliższe wolne auto, statusy jadę / na miejscu / holuję / oddane, zdjęcia czterech kątów, link ETA SMS-em. Klient nie instaluje apki. Android w kabinie pierwszy; iOS gdy naprawdę jest we flocie.
- Taryfa: km, ryczałt miasta, noc 22–6, weekend, autostrada, druga osoba, oczekiwanie na policję.
- GPS na żywym zleceniu, zgoda pracownika, cisza po zmianie — nie śledzenie „dla sportu”.
- Assistance (PZU, Warta, PZM): jeden most ze specyfikacją i wolumenem, reszta wpis pin+VIN raz.
- Warsztat na końcu: status „oddane u nas” można spiąć z programem warsztatowym.
Offline w tunelu i spór o błotnik
Zdjęcia z timestampem i GPS bronią marży nocnego dyżuru. Apka zapisuje status lokalnie, gdy pada LTE, i wysyła potem. Cztery–pięć przycisków dla kierowcy; 18 pól wraca do WhatsAppa na pierwszym dyżurze. Raport: czas dojazdu, km, źródło (telefon / assistance / giełda / parking), spory. Po tygodniu liczb wiecie, czy EDI się spłaca. Nie budujemy Ubera wszystkich lawet w PL.
Druga baza, pusty przebieg i SLA parkingu 40 min
Druga baza to nie drugi Excel: kto dyżuruje po której stronie miasta, transfer gdy bliższa laweta jest zajęta. Pusty przebieg po oddaniu na komis można zapełnić pinem z puli albo zleceniem z giełdy — źródłem prawdy zostaje Wasz panel. Kontrakt parkingu: ryczałt, SLA ETA, panel zleceniodawcy „laweta 12 min”. To biała etykieta, etap dwa. Marketplace nie da Wam tego SLA. WhatsApp nie da historii VIN. FV i KSeF dla firm z panelu.
Najczęściej zadawane pytania
- Czy klient musi mieć Waszą apkę?
- Nie. Dostaje link SMS ze statusem i ETA. Apka jest dla kierowcy i dyspozytora. Marketplace’y zmuszają kierowcę do cudzej apki — to inny model.
- iPhone w kabinie?
- Android najpierw — tak jeździ większość flot w PL. iOS gdy naprawdę jest w samochodach, nie „bo prezes ma iPhone’a w biurze”.
- GPS co kilka sekund?
- Na zleceniu — tak, z sensowną częstotliwością i zgodą pracownika. Poza zmianą nie śledzimy dla sportu. RODO i regulamin floty są częścią wdrożenia, nie dopiskiem.
- Ile trwa start?
- Mapa + statusy + zdjęcia na 1–2 typy zleceń: tygodnie. Assistance EDI, taryfy nocne i druga baza — kolejna iteracja po liczbach z dyżurów.
- Pomoc Drogowa App zamiast własnej dyspozytorni?
- To giełda pinów — kanał zleceń, jak Glovo. Nie zastąpi panelu Twojej floty, taryf i protokołu szkody. Można używać obu: giełda na puste kilometry, Wasz system na kontrakty i telefon 24/7.
- Czy spinacie wszystkie centrale assistance?
- Nie w cenie MVP. Jeden zleceniodawca ze specyfikacją i wolumenem — tak. Reszta: dyspozytor wpisuje pin i VIN raz, dzień jedzie w apce. Obietnica „wszystkie ubezpieczyciele” jest droga i zwykle kłamliwa na starcie.
- Rozliczenie km i dyżurów?
- Taryfa w systemie: km, ryczałt, noc, weekend. Raport na koniec zmiany / miesiąca zamiast zeszytu. FV dla firm i parkingów z panelu, KSeF gdy to Wasze źródło.
- Auto oddane do Waszego warsztatu?
- Status z lawety może otworzyć zlecenie w programie warsztatowym. Nie zlewamy dwóch systemów w jeden ekran na siłę — spinamy VIN i status, gdy naprawdę z tego żyjecie.
Opisz projekt