Aplikacja dla firmy fotowoltaicznej i instalatora OZE: leady, montaże, serwis
Fotowoltaika, pompy ciepła i magazyny energii to lejek + ekipa na dachu + serwis za 2 lata. Excel nie pilnuje pozwoleń, dostawy paneli i protokołu. Aplikacja dla instalatora PV: CRM, harmonogram montażu, checklista na telefonie, serwis w terenie.
Firma fotowoltaiczna żyje z lejka i z dachu. Lead z Google („fotowoltaika [powiat]”), wizja lokalna, oferta, umowa, dostawa paneli, montaż, zgłoszenie do OSD, licznik dwukierunkowy, serwis. Jeśli to siedzi w pięciu Messengerach, gubisz komplet dokumentów do operatora albo wysyłasz ekipę na niewłaściwy adres w dzień, w który i tak pada. Aplikacja dla firmy fotowoltaicznej i program dla instalatora fotowoltaiki to CRM + field service + budowlanka — nie „ERP dla energetyki” i nie kalkulator dachu z satelity w cenie kalendarza.
Rynek w Polsce dojrzał: mikroinstalacje prosumenckie idą na zgłoszenie do operatora systemu dystrybucyjnego, nowe instalacje rozliczają się w net-billingu, a ten sam zespół często dokłada magazyn energii albo pompę ciepła. To nie jest już „sprzedać panele i zniknąć”. To jest proces, który trwa od pierwszego telefonu do przeglądu za 18–24 miesiące. Excel ogarnie dziesięć realizacji. Przy trzech ekipach i sezonie wiosennym gubisz hasło do monitoringu, aneks o falowniku i termin okna pogodowego.
Gdzie pęka proces instalatora OZE
Handlowiec obiecuje montaż „w przyszłym tygodniu”, magazyn nie ma konstrukcji, biuro nie wysłało zgłoszenia, a inwestor dzwoni po status przyłącza, którego nikt nie oznaczył. Typowe pęknięcia są powtarzalne — i każde kosztuje albo ekipę, albo opinię, albo aneks.
- Lead z reklamy ginie, bo handlowiec nie wpisał go tego samego dnia — oddzwania konkurencja.
- Wycena w PDF, aneks na dachu „na słowo”, potem spór o moc falownika albo liczbę optymalizatorów.
- Ekipa nie wie, czy konstrukcja, panele i zabezpieczenia już są na miejscu, czy wciąż w hurcie.
- Protokół odbioru na kartce — brak zdjęć stringów, szafy, uziemienia i numerów seryjnych.
- Zgłoszenie do OSD i wymiana licznika „u kogoś w mailu” — inwestor myśli, że instalacja jest martwa.
- Serwis za 18 miesięcy: nikt nie ma schematu, haseł do monitoringu ani wykazu gwarancji.
- Pompy ciepła i magazyny w tym samym zespole — inny checklist, ten sam kalendarz aut i ludzi.
- Podwykonawca dostaje adres na WhatsAppie i widzi Twoją marżę w przesłanym PDF-ie oferty.
To nie są „braki cyfrowe”. To są dziury w łańcuchu, który w Polsce ma twardy krok formalny: mikroinstalację zgłaszasz do OSD, operator potwierdza warunki i — po poprawnym wniosku — wymienia licznik na dwukierunkowy (w opisach operatorów często pojawia się okno rzędu 30 dni). Aplikacja nie jest urzędem i nie „załatwia przyłącza”. Pilnuje, że komplet wyszedł, że status jest na karcie inwestycji i że inwestor widzi „czekamy na OSD”, a nie ciszę.
Jak wygląda proces PV w Polsce — i co z tego musi być w systemie
Typowa ścieżka domu jednorodzinnego: lead, kontakt, wizja (zdjęcia dachu, orientacja, zacienienie, stan więźby, miejsce na falownik i rozłącznik), oferta w wariantach kWp ± magazyn ± pompa, umowa, zamówienie materiałów, okno pogodowe, montaż, pomiary i protokół, komplet do OSD, licznik, uruchomienie monitoringu, instruktaż, faktura, gwarancja, serwis. Instalacja dachowa mikroinstalacji zwykle nie wymaga pozwolenia na budowę; większe moce i gruntu — już inna ścieżka (warunki przyłączenia, czasem pozwolenie). System nie interpretuje prawa budowlanego. Trzyma checklistę dokumentów, którą Ty uznajesz za obowiązującą na danym typie zlecenia.
- Lead i źródło: Google, polecenie, partner, targ. Czas pierwszej odpowiedzi w godzinach, nie „jak będzie chwila”.
- Wizja lokalna w telefonie handlowca: adres, zdjęcia, notatka, czy dach nadaje się bez rusztowania.
- Oferta: warianty, ważność, kto wysłał, czy inwestor otworzył, czy prosi o aneks.
- Umowa i zaliczka: status podpisu, harmonogram płatności, numer zlecenia od tego momentu jeden.
- Materiały: panele, konstrukcja, falownik, okablowanie, magazyn — stan „w drodze / na magazynie / na budowie”.
- Montaż: ekipa, auto, data, okno pogodowe, checklista, zdjęcia, podpis inwestora.
- Formalności: komplet do OSD, data wysyłki, status operatora, data licznika — pola, nie wątek mailowy.
- Serwis i gwarancja: schemat, numery seryjne, dostęp do monitoringu, zgłoszenie za dwa lata.
Net-billing (dla nowych instalacji od kwietnia 2022) zmienia rozmowę handlową: liczy się autokonsumpcja i magazyn, nie „opust jak kiedyś”. To nie znaczy, że aplikacja ma liczyć giełdową cenę energii. Znaczy, że na karcie inwestycji musi być wariant, który sprzedaliście (z magazynem / bez), i że serwis za dwa lata otworzy ten sam wariant, nie zgadywankę z PDF-a w prywatnym mailu handlowca, który już nie pracuje.
Moduły oprogramowania OZE, które realnie użyjecie
Nie budujemy dwunastu zakładek „bo tak ma ERP”. Budujemy to, co ekipa kliknie w sezonie. Reszta czeka. Porównanie, kiedy w ogóle iść w custom: gotowy program czy na zamówienie.
- CRM fotowoltaika: źródło leada, etap (kontakt, wizja, oferta, umowa, montaż, OSD, rozliczenie), zadania, SLA odpowiedzi.
- Wizja lokalna: adres, zdjęcia dachu, orientacja, cienie, dostęp — w aplikacji handlowca, nie w rolce na telefonie.
- Oferta i umowa: warianty kWp, magazyn, pompa; status podpisu; aneks jako nowa wersja, nie poprawka w Wordzie.
- Grafik ekip: brygada, uprawnienia, auto, magazyn materiałów, okno pogodowe, dojazd.
- Aplikacja montażysty PV: checklista, zdjęcia, braki, numery seryjne, protokół, podpis inwestora.
- Serwis instalacji fotowoltaicznej i pompy: zgłoszenie, historia, części, SLA, ten sam adres i schemat.
- Portal klienta: status „czekamy na przyłącze”, dokumenty, faktury / KSeF.
Dlaczego mobile jest tu ważniejsze niż ładny CRM w biurze
Handlowiec i monter są na działce, na dachu albo w kotłowni, nie przy dwóch monitorach. Android (Kotlin) na tym samym API: offline w miejscu bez zasięgu, sync po LTE. Zdjęcie stringu i numer seryjny falownika nie mogą czekać na powrót do biura — wtedy lądują na prywatnej galerii i giną przy wymianie telefonu. Nie budujemy „drugiej bazy na telefon”. To ten sam wzorzec co laweta i serwis terenowy — tylko checklista jest pod PV, pompę i magazyn. Biuro widzi te same statusy. Nie ma wersji „prawdziwej” w zeszycie brygadzisty.
Magazyn materiałów i okno pogodowe
Najdroższy wyjazd to ekipa na dachu bez szyn albo z falownikiem, który miał przyjechać „wczoraj”. Program dla instalatora fotowoltaiki powinien spinać datę montażu ze stanem: konstrukcja, panele, inwerter, zabezpieczenia, ewentualnie magazyn energii. Status „skompletowane na auto” jest warunkiem wyjazdu, nie życzeniem. Przy trzech realizacjach dziennie bez tego grasz w Tetris na WhatsAppie z magazynierem.
Okno pogodowe nie musi być sztuczną inteligencją. Wystarczy, że kierownik widzi realizacje na trzy dni i może przesunąć brygadę bez gubienia obiecanego terminu w oczach inwestora. Inwestor dostaje SMS „przesuwamy na czwartek przez burze”, nie ciszę i zaskoczenie, gdy nikt nie przyjeżdża. To tanie i konkretne. „Automatyczny routing 12 ekip po AI” zostawiamy na skalę, której jeszcze nie masz.
Podwykonawcy bez Twojej marży na ekranie
Duża część rynku jedzie na ekipach zewnętrznych. Podwykonawca dostaje konto, tylko swoje adresy, swoją checklistę i swoje terminy. Nie widzi Twojej oferty, Twojej marży ani innych inwestycji. Zdjęcia i protokół wracają na Twoją kartę, nie na jego Pendrive. Jeśli rozliczacie się od realizacji — widać status „protokół podpisany”, od którego liczycie wypłatę, nie „jakoś na koniec miesiąca w Excelu”.
Serwis za dwa lata jest droższy niż myślisz
Gdy instalacja stoi, marketing idzie dalej, a handlowiec zmienia firmę. Inwestor dzwoni, bo monitoring milczy albo wyłącznik różnicowoprądowy wali. Bez karty inwestycji szukasz schematu w mailach, hasła w SMS-ach i numeru seryjnego na rozmytym zdjęciu. Serwis instalacji fotowoltaicznej w tym samym systemie to: zgłoszenie, historia montażu, części, gwarancja producenta vs Twoja, wizyta z checklistą. Ten sam adres. Ten sam falownik. Inny dzień. To jest prawdziwy powód, żeby nie trzymać realizacji w folderze „2024-zrobione” na dysku.
Gotowy CRM vs aplikacja dla instalatora fotowoltaiki
Ogólny CRM zna lejek i nie zna kWp, kompletu do OSD ani protokołu. Branżowe narzędzia bywają sztywne: albo sprzedaż, albo magazyn, albo „aplikacja ekipy” bez Twojej marki. Custom, gdy: łączysz PV + pompy + serwis, masz podwykonawców z własnym logowaniem, chcesz portal inwestora pod marką albo aplikację ekipy offline. Na start MVP: leady + status montażu + zdjęcia + pole OSD. Harmonogram magazynu i pełny serwis — gdy pierwsza setka instalacji już stoi i wiesz, które pola zespół naprawdę klika.
Portal inwestora zamiast ciszy po umowie
Po podpisie inwestor nie chce newslettera. Chce wiedzieć: kiedy ekipa, czy materiały są, czy komplet poszedł do OSD, kiedy licznik, gdzie instrukcja monitoringu. Strona statusu (najpierw w przeglądarce) obcina połowę telefonów do biura. Push „ekipa jutro 8:00” dokładamy, gdy wolumen tego wymaga. Nie każemy pobierać apki, żeby zobaczyć, że czekacie na operatora. Faktury i KSeF zostają w tym samym miejscu, nie w trzecim mailu z księgowości.
Frazy, na które celuje ten tekst
aplikacja dla firmy fotowoltaicznej, program dla instalatora fotowoltaiki, CRM fotowoltaika, oprogramowanie OZE, aplikacja montażysty PV, system dla pomp ciepła, serwis instalacji fotowoltaicznej, harmonogram ekip fotowoltaika, zgłoszenie OSD, protokół montażu PV. Klient końcowy szuka „fotowoltaika wycena [miasto]” — Twoja strona + ten panel zamykają lead, zanim zadzwoni konkurencja, i nie gubią tej samej inwestycji przy liczniku.
Jak zaczynamy, żeby sezon nie stanął
Nie wdrażamy magazynu 4 000 SKU w tydzień przed majówką. Ustawiamy lejek, kartę inwestycji, statusy (w tym OSD), grafik ekip i checklistę ze zdjęciami. Przenosimy aktywne umowy, nie pięć lat archiwum. Po miesiącu widać, czy handlowiec gubi leady, czy magazyn kłamie, czy serwis w ogóle jest potrzebny w fazie drugiej. Dopiero wtedy dokładamy portal, pompy jako osobny checklist i konta podwykonawców.
Mikroinstalacja, OSD i licznik — pola na karcie, nie wątek w mailu
W Polsce mikroinstalację prosumencką zgłaszasz do operatora systemu dystrybucyjnego (OSD: Tauron, PGE, Enea, Energa i pozostali, zależnie od terenu). Pozwolenie na budowę przy typowym dachu domu zwykle nie wchodzi w grę; instalacje od ok. 50 kWp i farmy to już inna ścieżka (warunki przyłączenia, często pozwolenie). Po poprawnym zgłoszeniu operator w opisach formalnych ma okno na weryfikację i wymianę licznika na dwukierunkowy — w materiałach OSD i sprzedawców często pada ok. 30 dni. Aplikacja dla firmy fotowoltaicznej nie jest portalem operatora. Trzyma: datę wysyłki kompletu, numer sprawy jeśli jest, status („wysłane / uzupełnienie / przyjęte / licznik / zakończone”) i pliki, które poszły. Inwestor widzi ten status zamiast ciszy. Biuro widzi, które inwestycje stoją na OSD dłużej niż umówiony bufor.
- Typ zlecenia na karcie: mikroinstalacja dachowa / grunt / powyżej progu pozwolenia — inna checklista dokumentów.
- Komplet do OSD odhaczony punkt po punkcie, nie „w zipie u Kasi”.
- Data licznika i data uruchomienia monitoringu jako osobne kamienie, bo montaż ≠ przyłącze.
- Aneks mocy albo zmiana falownika po umowie = nowa wersja oferty, nie poprawka w PDF-ie.
Nowe instalacje od 1 kwietnia 2022 rozliczają się w net-billingu, nie w starym opuście. To zmienia rozmowę handlową (autokonsumpcja, magazyn), nie oznacza, że program dla instalatora fotowoltaiki ma liczyć giełdową cenę energii albo gwarantować zwrot. Na karcie zostaje wariant, który sprzedaliście: kWp, magazyn tak/nie, pompa tak/nie. Serwis za dwa lata otwiera ten sam wariant.
Numery seryjne, gwarancja i hasło do monitoringu
Reklamacja panelu albo falownika bez numeru seryjnego to tydzień szukania na dachu albo na rozmytym zdjęciu. Aplikacja montażysty PV powinna zebrać numery (panele, inwerter, magazyn, licznik energii jeśli montujecie) w dniu instalacji, ze zdjęciem tabliczki. Gwarancja producenta i Wasza gwarancja na montaż to dwa pola i dwie daty. Hasło i login do monitoringu — na karcie inwestycji z ograniczeniem ról, nie w SMS-ie do inwestora, który potem zmienia router i ginie. Gdy serwis wjeżdża po 18 miesiącach, otwiera tę samą kartę, nie folder „2024-zrobione”.
Protokół odbioru z podpisem inwestora, zdjęciami stringów, szafy i uziemienia jest częścią tej samej karty. Papier w teczce ginie przy zmianie biura. Plik przy statusie „protokół podpisany” jest warunkiem wypłaty podwykonawcy i startem gwarancji, nie „jakoś na koniec miesiąca”.
PV plus pompa ciepła: jeden adres, dwa checklisty, jeden kalendarz aut
Ten sam inwestor często kupuje magazyn albo pompę w ciągu sezonu. To nie jest drugi CRM. To jest ta sama działka, inna ekipa (uprawnienia elektryczne vs F-gazy / hydraulika), inny materiał i inny dzień. Oprogramowanie OZE trzyma jeden adres i dwie (albo trzy) realizacje pod nim. Kalendarz aut nie sprzeda tej samej busa na dach o 8:00 i na kotłownię o 8:30 po drugiej stronie powiatu. Checklisty nie mieszają się: stringi nie lądują w karcie pompy.
Handlowo wygodnie jest liczyć „pakiet dom”. Operacyjnie taniej jest widzieć konflikty zasobów zanim obiecasz termin. Portal inwestora pokazuje obie realizacje na jednej osi czasu: „panele w środę, pompa w przyszłym tygodniu, OSD w toku”. Bez tego biuro tłumaczy dwa razy to samo i myli, która ekipa ma jechać.
Sezon, reklama i czas pierwszej odpowiedzi
Wiosna i wczesna jesień zapychają grafiki. Lead z Google Ads w kwietniu, którego nie wpiszesz tego samego dnia, oddzwania konkurencja. CRM fotowoltaika z SLA odpowiedzi (np. 2 godziny w sezonie, 24 poza) i źródłem leada nie jest „proces dla korporacji”. Jest jedynym sposobem, żeby marketing nie płacił dwa razy za ten sam dach. Raport: ile leadów z reklamy, ile z polecenia, jaki procent dochodzi do umowy, jaki do protokołu, jaki utyka na OSD. Bez ostatniego stopnia myślisz, że „sprzedaż idzie”, a pieniądze stoją na liczniku.
Opisz, czy boli lejek, dach, OSD czy serwis, i ile ekip jeździ. Wycena aplikacji dla firmy fotowoltaicznej w 24 h — od CRM i protokołu, nie od „ERP dla energetyki” i nie od obietnicy, że satelita policzy dach za Ciebie.
Najczęściej zadawane pytania
- Czy to zastąpi program do projektu instalacji?
- Nie musi. Może trzymać plik projektu i układ stringów przy zleceniu. Liczycie dach w narzędziu, którego już używacie. Integrację dokładamy później, gdy jest API i naprawdę skraca ofertę.
- Podwykonawcy — jak ich wpuścić bez wycieku marży?
- Własne konto, tylko ich adresy, terminy i checklista. Nie widzą Twojej oferty, marży ani innych inwestycji. Protokół i zdjęcia wracają na Twoją kartę.
- Pompy ciepła i magazyny w tym samym systemie?
- Tak — inny checklist, często inna ekipa, wspólny lejek, kalendarz aut i karta adresu. Inwestor ma jedną inwestycję, nie trzy teczki.
- Ile trwa MVP?
- Leady + statusy (w tym OSD) + zdjęcia z montażu: zwykle tygodnie. Magazyn paneli, pełny serwis i portal inwestora — kolejna faza, gdy pierwsza już żyje.
- Aplikacja dla inwestora w sklepie Google?
- Na start status w przeglądarce. Push „ekipa jutro 8:00” — gdy liczba realizacji tego wymaga. Nie każemy instalować apki, żeby zobaczyć, że czekacie na licznik.
- Czy system zgłosi mikroinstalację do OSD za nas?
- Nie udajemy urzędu ani systemu operatora. Pilnujemy kompletu, daty wysyłki i statusu, który wpisujecie po odpowiedzi OSD. Integracja z konkretnym portalem operatora — tylko gdy jest realny interfejs i wolumen.
- Co z net-billingiem i wyliczeniem opłacalności?
- Rozmowę handlową prowadzicie Wy. System trzyma wariant, który sprzedaliście, i dokumenty. Nie gwarantujemy zwrotu z inwestycji i nie podstawiamy się pod interpretację rozliczeń sprzedawcy energii.
- Ile ekip ma sens na start?
- Jedna ekipa i właściciel w terenie też zyskują na checklistie i zdjęciach. Opłacalność własnej aplikacji rośnie przy 2–3 brygadach, podwykonawcach albo mieszance PV + pompy. Przy jednym handlowcu i dziesięciu realizacjach w roku często wystarczy dobry CRM i folder ze zdjęciami — powiemy to wprost.
Opisz projekt